11 października dzieci z grupy 5,6 latków wraz z opiekunami udały się na wycieczkę autokarową do Ranczo Pstrągowa. Zaraz po przyjeździe na dzieci czekały ciasteczka i herbatka. Nasze plany trochę pokrzyżowała kapryśna w tym dniu pogoda, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W czasie, gdy na dworze padał deszcz dzieci uczestniczyły w warsztatach robienia proziaków. Po zapoznaniu się z krótką historią na ich temat, przedszkolaki patrzyły jak i z jakich składników robi się proziaki. Każde dziecko otrzymało kawałek wyrobionego przez prowadzącego warsztaty ciasta, z którego miało za zadanie szybko uformować kulkę i spłaszczyć. Tak przygotowane placuszki „wylądowały” na blachach prawdziwej wiejskiej kuchni. By umilić dzieciom czas organizatorzy zaprosili dzieci do zabawy, tańca przy super muzyce. Przedszkolakom bardzo się to podobało, o czym świadczy fakt, że po każdym skończonym utworze słychać było gromkie "jeszcze, jeszcze, jeszcze". Dzieci zjadły na obiad pierogi, a na deser swoje proziaki. Na szczęście deszcz przestał padać i mogliśmy już korzystać z pozostałych atrakcji. Najpierw był letni kulig czyli jazda na saniach z kołami (po drodze dzieci podziwiały piękne i ogromne okazy muchomorów czerwonych). Kolejna - to jazda na byku, która wymagała od dzieci odwagi i sprytu (różnie z tym bywało), ale śmiechu i zadowolenia było co niemiara. Następnie poszliśmy na tor pontonowy, tutaj też się bardzo dzieciom podobało. W czasie drogi do namiotu Tipi Humnisie karmiły (z rączki) oswojone zwierzęta: koniki, owce, kozy, lamy. Widziały również z bliskiej odległości daniele i wielbłąda. Z kolei dzieci bawiły się w „Małpim Gaju” czyli w parku linowym - przechodziły po wiszących pomostach z różnymi przeszkodami, przedszkolaki doskonale sobie radziły. Na koniec zostało nam wejście na wieżę widokową i pamiątkowe zdjęcie.
Dzieciom bardzo się wycieczka podobała, wracały do przedszkola uśmiechnięte i bardzo zadowolone, mówiły, że chcą tu jeszcze raz przyjechać.
Bardzo dziękujemy Panu Piotrowi, tatusiowi Zuzi i Kubusia, że nas bezpiecznie dowiózł na miejsce i z powrotem.